Czy istnieje folklor współczesny?

Poszukiwanie bardziej wyczerpującej odpowiedzi na tak postawione pytanie ma dzisiaj sens nie tylko dla folklorystyki i folklorysty. Folklor, a szerzej kultura ludowa, to przecież (na przestrzeni wieków) jeden z ważniejszych składników kultury narodowej, co dokumentuje i potwierdza historia kultury. Ale z drugiej strony należy też pamiętać, że takie pytanie dzisiaj się dosyć często stawia - w nauce i publicystyce. W sposób złagodzony bywa ono przeformułowane następująco: "Czy zmierzch kultury ludowej?", jak zatytułowano jedno z wydawnictw 1 z implikacją dla części pytających, że ten zmierzch już nastąpił, bowiem w społeczeństwie demokratycznym nie ma ludu (podmiotu tej kultury). Jeszcze inny rodzaj uzasadnienia dla podejmowania takich pytań tkwi w "niskim dziś prestiżu folkloru" - jak zauważa Jerzy Bartmiński 2, co unaoczniają liczne konteksty użycia tego słowa w publicystyce, w języku polityków itp. Mówi się o folklorze politycznym z negatywną konotacją zawartą w sformułowaniu: "To tylko folklor". Z kolei w "Słowniku gwary uczniowskiej" Katarzyny Czarneckiej i Haliny Zgółkowej "folklor" to tyle, co 'brudny człowiek'.


Kultura długiego trwania

Merytorycznie zadowalającej odpowiedzi na postawione w tytule pytanie jeszcze nie mamy, a jednym z głównych tego powodów jest jej generalizacja - w formie "tak" lub "nie", a przede wszystkim brak krytycznego rozeznania w przedmiocie odpowiedzi. Dotychczasowe próby oparte są bowiem na zbyt wąskich podstawach materiałowych. Dlatego nasz dalszy wywód skupimy na zarysowaniu głównych wyznaczników tego, co (w sensie pozytywnym) można wiązać ze współczesnością folkloru i ogólniej - z tymi przejawami kultury, które bywają kwalifikowane jako "folkloropodobne", a co należy odróżnić od przejawów folkloryzmu - zjawiska, które w formie cytatu włącza folklor do innych obiegów i zakresów kultury, do innych "stylów życia" 3.

Dalszy wywód wymaga jednak, moim zdaniem, kilku przypomnień i ustaleń.

1. Kwestia nieporozumień definicyjnych - czym jest folklor. W tym względzie należałoby wrócić do propozycji Williama Thomsa z 1846 roku, który wprowadzając strukturalnie złożone słowo "folklor" definiuje je jako 'wiedza ludu' 4, przeciwstawiając się takim objaśnieniom jak "starożytności ludowe" czy "literatura ludowa". Jednakże w ramach folkloru jako przedmiot studiów chce uczynić "pradawne zwyczaje, obyczaje, obrzędy, zabobony, ballady, przysłowia etc." 5 Swój wywód autor egzemplifikuje przykładem z folkloru dziecięcego: Kukułko, wiśnio, / Zejdźcie i powiedzcie mi, / Ile lat będę żyć? Zapisując słowną formułkę badacz widzi też profetyczny związek kukułki i wiśni. Odwołuje się zatem do wierzeń, do wizji świata, jaka w tym tekście została utrwalona.

W sensie zakresowym dla części współczesnych odbiorców folklor kojarzy się z prostymi, ludycznymi przejawami typu "oj, dana", a dla innych to wyłącznie już skansen, forma archaiczna, skostniała, słowem - przeżytek. Tymczasem, jak pisał Jan Stanisław Bystroń (w odniesieniu do pieśni), "obok rzeczy szczerze poetycznych są i pieśni drugorzędne, błahe, czasem i wprost bezwartościowe..." i dlatego są one "jakby odbiciem życia w całej jego różnorodności" 6.

W tej zatem perspektywie folklor to nie tylko stereotypowo rozpoznawane przejawy, ale przede wszystkim treści, a zatem konkretne wartości, których ujawnianie oparte jest na eksplikacji tekstów językowych i kulturowych.

2. Folklor to "kultura długiego trwania" - wymaga czasu na społeczną akceptację, włączenie nowych przejawów do własnego obiegu. Jest w tym pewne podobieństwo do pojęcia "uzusu" - znanego z opisu języka. Zatem nie wszystko z czym mamy dzisiaj do czynienia stanie się klasycznym folklorem. Dlatego też, niejako z pewnym zastrzeżeniem, niektóre z przywołanych dzisiaj zjawisk klasyfikujemy jako "folkloropodobne".


Stabilizacja i modernizacja

Współczesność folkloru można opisywać na dwa sposoby: a) pozytywnie - to znaczy przez wyliczenie wszystkich funkcjonujących w danym okresie jego składników; b) przedstawiając wyłącznie elementy wyróżniające współczesność.

W naszej perspektywie charakterystyka pozytywna zakłada współistnienie na danym etapie rozwoju składników tak dawnych jak i nowych. Należy stwierdzić, że wbrew stereotypowym potocznym opiniom, we współczesnym folklorze na sposób żywy funkcjonuje wiele elementów tradycyjnych. Tak jest chociażby z pieśniami pogrzebowymi, które na wsi w trakcie nocnego czuwania w dalszym ciągu są często jeszcze wykonywane 7. Zachowywany jest zresztą cały rytuał pogrzebu. W wielu regionach powszechnym zwyczajem są też tak zwane majówki lub nawet czerwcówki - śpiewy i modlitwy przy krzyżach i kapliczkach przydrożnych. Przykładów współczesnej żywotności tradycji dostarcza też okres Bożego Narodzenia czy Wielkanocy - powszechnie praktykuje się uroczyste spożywanie wieczerzy wigilijnej, śpiewa się kolędy, oblewa się wodą itd. Odbywa się to już w zmienionej formie, zmieniają się też funkcje poszczególnych zachowań (z dominacją funkcji ludycznej). Ale tak było zawsze. Folklor - o czym przekonuje uważna lektura "Dzieł wszystkich" Oskara Kolberga - nigdy nie był zjawiskiem jednorodnym, monolitycznym. Przetrwał dlatego, że łączył procesy stabilizacji (petryfikacji) i modernizacji. Tak jest i współcześnie, czego wymownym przykładem jest, wydawałoby się nowy, zwyczaj ustawiania na grobach w Wigilię małych choinek. Jest to przecież realizacja - w innej formie - archaicznej funkcji zaduszkowej czasu wigilijnego.

Z kolei wynikiem modernizacji struktury i funkcji całego gatunku jest na przykład odrodzenie się w ostatnich latach kolędy. Powstało wiele kolęd dziecięcych, religijnych (por. zbiór "Kolędować Małemu", Warszawa 1992), a także aktualizowanych 8, w tym strajkowych. Część z nich na tyle się upowszechniła, że stała się tekstami anonimowymi, jak chociażby utwór wykładowcy Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie prof. Marii Grzędzielskiej "Kolęda lubelska":


Do Betlejem niosąc dary
przyszliśmy pasterze,
ale wokół szopy starej
drut kolczasty bieży 9.

Modernizacje odbywają się również na płaszczyźnie językowej, przy czym można je obserwować w odniesieniu do:

a) analogicznych kontekstów, kiedy to na przykład wyraz miesiąc zastępowany jest przez księżyc; socha przez pług; wianek przez welon; talar przez dolar itp.; Świeć, miesiącu, w okno moje // Świeć, księżycu, w okno moje;

b) lub globalnie, dokumentując nowsze słownictwo w całym zasobie ludowego repertuaru. W folklorze jest kilka typowych kręgów wyraźnie nowszego słownictwa (przedstawiona dokumentacja oparta jest na podstawie pieśni):

- nazwy bezpośrednio związane z produkcją rolniczą: bekon, kontraktacja, kopaczka, omłoty, rolnictwo itp.;

- nazwy zawodów i funkcji: agent, agronom, kierownik, naczelnik, przewodniczący itd.;

- nazwy dotyczące organizacji życia społecznego: biuro, instancja, milicja, gees itd.;

- nazwy współczesnych wytworów i miejsc pracy: auto, autobus, fabryka, motor, restauracja, samolocik itp.;

- słownictwo z zakresu życia kulturalnego: fokstrot, gazeta, gitara, klub, lutnia, zabytek itd.;

- nazwy napojów alkoholowych: koniak, starka, szampan, trunek itd.;

- nazwy związane z ubiorem: buty gumowe, kufajka, krawat, lakiery itd.;

- nowe dla folkloru nazwy własne: Gazeta Krakowska, Gomułka, kardynał Wojtyła itd.;

- współczesne nazwy pieniędzy: dolar, forsa, gotóweczka, góral, stówka itd.;

Listę dokumentującą nowsze dla folkloru słownictwo można jeszcze poszerzać. Oceniając generalnie zjawisko językowej modernizacji należy powiedzieć, że jest to przede wszystkim słownictwo pochodzące z języka literackiego 10.

Najprostszym sposobem zmienności folkloru jest wszakże modernizacja sytuacyjna. Jest to taka okoliczność, gdy w tradycyjnym tekście nie zmienia się żaden składnik językowy, a tylko sama sytuacja zewnętrzna jego funkcjonowania, gdy społeczne i ekonomiczne warunki bytu nadają utworowi nowe, współczesne znaczenie. Dobrym przykładem takiego tekstu jest pieśń wykonana w 1980 roku przez Genowefę Krupę z Woli Batorskiej na Ogólnopolskim Festiwalu Kapeli i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu. Prymarna intencja utworu ma charakter humorystyczny. Tekst jest realizowany w konwencji "świata na opak". Z punktu widzenia chłopa jest to zatem świat realnie niemożliwy. Ale w nowej sytuacji - powszechnego na wsi wyzbywania się przez starsze pokolenie ziemi, utwór nabrał innego, pełnego gorzkiej ironii znaczenia:


[każdy wers powtarza się]
Śtyry konie we dworze,
a nik nimi nie orze.
Cóż bedziewa orali,
jak my pana sprzedali.
Sprzedali my pod sam bór,
piniędzy my wzieni wór.
Oj, piniązki, piniądze,
jo tu wami wyrządze.
Kupie jo se korole,powiese je w stodole.
Powiese wos w stodole,
zastąpicie mi role.
Wszystkom pole sprzedała,
teroz bede ligała.
Nic nie bede robiła,
lec po karcmach chodziła
11.

Wśród współczesnych tekstów ludowych mamy jednak i takie przykłady, które możemy określić jako wyróżniające. Są one wytworem i "odpowiedzią" na nowe sytuacje folklorotwórcze. Oto krótka dokumentacja tego typu zjawisk.


Pieśni o pacyfikacjach i rozstrzeliwaniach

W okresie II wojny światowej powstało szereg zupełnie nowych pieśni, które bezpośrednio przedstawiają okupacyjne zdarzenia. Są to na przykład pieśni o pacyfikacjach i rozstrzeliwaniach, jak przykładowo pieśń o Kitowie 12.

Tekst ma charakter utworu folklorystycznego ponieważ: do tej pory funkcjonuje jeszcze w przekazie ustnym, o czym świadczy język i wariantyzacja; jest realizacją formy ludowego lamentu; obraz wroga jest tu zgodny z ludową konwencją i wyobrażeniowym stereotypem; przedstawione zdarzenia historyczne budują obraz bardziej typowy niż indywidualny - o czym świadczy chociażby sposób funkcjonowania w tekście nazwy miejscowości (przez informatora identyfikowana z miejscowością rzeczywistą) itd.


Ludowa pobożność

Zupełnie nową sytuację folklorotwórczą stworzyła ludowa pobożność w związku z organizacją domowego święta przyjmowania obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Jest to zwyczaj instytucjonalnie aprobowany przez Kościół, czego wyrazem jest wydanie przez Komisję Episkopatu ds. Maryjnych specjalnej instrukcji. Funkcjonowanie domowego kultu związanego z przyjęciem obrazu odbywa się jednak według tradycyjnie (nieoficjalnie) ustalonych kanonów. Zasady te, jak i cały repertuar zastosowanych w czasie uroczystości tekstów, upowszechniają specjalne zeszyty. Wśród wykonywanych wówczas pieśni znajdują się między innymi tak zwane "dobranocki", a więc utwory o intencji pożegnalnej wykonywane przed pójściem rodziny na odpoczynek, pieśni powitalne oraz cały cykl pieśni o papieżu Janie Pawle II 13.

Ale osoba papieża na twórczości ludowej odcisnęła swoje piętno i w innych sytuacjach. W czasie pielgrzymki w 1999 roku, szczególnie wśród górali, powstała grupa utworów o charakterze przyśpiewkowym, kontynuująca tradycje śpiewów z tamtych stron:


Hej, pamientos se Łojce,
Hej, jakześ u nos bywoł.
I na Kopi Górce,
Hej, wesoło zaśpiywoł.

Śpiywomy i gromy,
Tobie Święty Ojce,
Zebyś se przypomnioł,
Zes chodził w Gorce 14.


Jednak tekstem w tym czasie najpopularniejszym stały się "Życzenia", o których sam Jan Paweł II powiedział w Zamościu, że podobne śpiewano mu także na Kaszubach. W ten sposób potwierdził folklorystyczny uzus tego utworu.

W ustnym, chociaż wspomaganym tak zwanymi zeszytami, obiegu, jest w sumie około czterdziestu pieśni o Janie Pawle II. Są to z jednej strony teksty opowiadające - o wyborze Karola Wojtyły na papieża, o zdarzeniach z jego życia oraz rodzaje zaśpiewów (w tym góralskich) o intencji modlitwy, a więc prośby i rodzaje podziękowań - czyli dziękczynienia:


Chwała Panu Bogu
Panu Bogu chwała,
Ze Ojca Świętego
Polska światu dała 15.

Jako ciekawostkę można w tym miejscu przytoczyć i ten fakt, że Karol Wojtyła jeszcze jako krakowski biskup doczekał się śpiewów o sobie. A jeden z nich, ułożony przez Bronisława Cudzicha z Białego Dunajca i wykonany w 1962 roku, jakby przepowiadał przyszłe papiestwo Polaka:


Pobłogosław nom Kochany,
kie pojedzies w Italiany,
kiedy wyńdzies na Stolice,
w Pietra Pawła Bazylice 16.


Należy zauważyć, że fascynacja papieżem Polakiem trwa w kulturze ludowej dosłownie do dzisiaj. Pieśni o wielkim Polaku powstają bowiem także po śmierci Jana Pawła II. Przykładem takiej dokumentacji może być utwór "Odszedł Papież od nas, cały świat się smuci" wykonany 7 maja 2005 roku na przeglądzie w Mińsku Mazowieckim przez Władysława Gwiazdę z Myszyńca. Jest to tekst autorski wykonawcy śpiewany na znaną melodię pieśni okupacyjnej "Dnia pierwszego września roku pamiętnego". Jego rolę kulturową można wiązać z funkcjonującymi w tradycyjnej kulturze pieśniami o charakterze lamentacyjnym.


Przekazy o zdarzeniach cudownych

Wśród nowszych tekstów z zakresu prozy ludowej nurtem żywotnym i rozwijającym się jest krąg przekazów o zdarzeniach cudownych, w tym chyba najczęściej o uzdrowieniach. Są to przekazy bardzo osobiste, dotykające rodziny lub bezpośrednio przeżyte przez informatora i dlatego mniej upowszechnione jako formy spetryfikowane. Pomimo swojej indywidualności mają one jednak wspólny fabularny schemat konstrukcyjny: lekarze nie pomogli i dopiero na przykład cudowna woda uzdrawia. Oto ilustracja dokumentująca cudowne uzdrowienia z Krasnobrodu na Roztoczu:

Dużo jest przykładów uzdrowień z Krasnobrodu. Ja powiem o dwu, których doświadczyłyśmy osobiście z zespołu.

Jedna z koleżanek miała na ręku taką dużą gulę wielkości włoskiego orzecha. Przeszkadzało jej to. Jedni lekarze mówili, żeby to usunąć. Inni mówili: nie ruszać. Akurat wtedy mieliśmy wycieczkę do Zamościa. Wstąpiliśmy do Krasnobrodu. Tam też byłyśmy w kościele, później przy źródełku. Koleżanka przemyła wodą tą rękę, później jeszcze w domu. Gula gdzieś sie podziała. Nikt nie wiedział od czego, nikt nie wiedział kiedy.Inny przykład to ja sama. Miałam nieszczęśliwy wypadek. Pobiłam noge mocno. Miałam bardzo duży krwiak. I też tak samo, maście, antybiotyki, nie wiadomo co... I nic z tego. Lekarz chciał ciąć. Ja sie bałam. Akurat była pielgrzymka do Krasnegobrodu. No, choć źle mnie było, ale poszłam. Byłeśmy w kościele na mszy, później przy źródełku. Przemyłam to noge. Wzięłam jeszcze wode do domu i w domu kilkakrotnie przemyłam. Krwiak sie podział. Nie wiadomo z czego, nie wiadomo jak 17.

Kolejny przykład współczesnego, w pełni ludowego, przekazu to opowieść o cudownym zdarzeniu, jakie miało miejsce w 1975 roku w Trzcińcu, kiedy to w lesie na krzewowym krzaku odnaleziono obrazek Matki Bożej i w tym miejscu powstała studzienka z leczniczą wodą 18.


Rozwój folklorów środowiskowych

Wobec zaniku wielu przejawów folkloru chłopskiego współczesny repertuar folklorystyczny intensywnie poszerza się o różne zjawiska dotyczące innych środowisk i grup wiekowych, społecznych czy zawodowych. Jak do tej pory w Polsce najbardziej rozwinięte są badania współczesnego folkloru dziecięcego 19. Ale mówi się przecież nawet o folklorze uniwersyteckim. Na tym miejscu w egzemplifikacji problemu odwołam się do potocznie mniej znanego, a przecież bardzo rozwiniętego folkloru żołnierskiego (wszystkie przywoływane przyk
ady pochodzą z własnego archiwum autora - ten fragment wypowiedzi ilustrowany jest zdjęciami i autentycznymi atrybutami żołnierskiej podkultury, jak chusta, czapka rezerwisty, zeszyty itd.).

Jedną z najistotniejszych cech współczesnego folkloru żołnierskiego, a co łączy go z folklorem tradycyjnym, jest synkretyzm kodów. W sposób szczególny odnosi się to do wielu żołnierskich zwyczajów, gdzie ma miejsce łączenie komunikacji werbalnej z gestyczną. Zjawisko to ilustrują następujące przykłady (wszystkie pochodzą z archiwum autora):

a) nieformalne sposoby meldowana się młodego żołnierza u tak zwanego dziadka:

[Kot:] - Szanowny dziadku, ja kot szarobury z kitą zadartą do góry na wysokość Pałacu Kultury, z poszanowaniem starej fali, proszę o pozwolenie pozostania na sali.

[Dziadek:] - W jakim celu?

[Kot:] - W celu intensywnego wyrabiania tężyzny fizycznej. Ja kot szarobury z kitą zadartą do góry na wysokość Pałacu Kultury melduję wykonanie 546 ugięć ramion w podporze leżąc, które to wykorzystam na olimpiadzie w... itp.;

b) zwyczaj tak zwanego "karczycha", który polega na uderzaniu młodego żołnierza w kark, z czym związane jest także recytowanie pewnych formuł językowych - przed i po wykonaniu przewidzianych czynności:


Szanowna rezerwo,
karczycho ogolone, wystrzyżone,
do przeglądu wystawione.

Dziękuję starej fali,
że dobrze w kark wali.
Przeszły mnie dreszcze
i proszę o jeszcze.


Folklor żołnierski obfituje w szeroki repertuar różnego rodzaju tekstów kliszowanych, które najczęściej są zapisywane w specjalnych kalendarzykach, zeszytach i na centymetrze. Są to rymowanki o wolności, statusie rezerwisty, o czekających na żołnierzy dziewczynach i "kotach", którzy zostają w jednostce:


Wolności moja! Ile cię trzeba cenić,
ten tylko się dowie, kto cię stracił
i 540 dni za ciebie zapłacił.
Szykuj teściu dużo wódki,
bo centymetr bardzo krótki.
Dla rezerwy piękne plaże,
a dla kotów korytarze.

Nie płacz, mała, po co łzy,
do cywila siedem dni.

Nawet ksiądz w parafii głosi,
że pan Franek falę nosi.


Współczesny folklor żołnierski wykształcił także specjalny repertuar "gier i zabaw". Są to rodzaje złośliwych zadań, którym poddani są żołnierze z młodszych roczników. Oto ich wybrane przykłady:

- "dwa baranki": dwa młode "koty" w hełmach uderzają się głowami;

- "przepustka": "kot" czołgając się pod łóżkami pokonuje całą salę żołnierską, pod każdym przystaje i wykrzykuje nazwę kolejnej stacji kolejowej, którą mija, jadąc na przepustkę;

- "dzień słonia": młodzi poruszają się w maskach przeciwgazowych itd.

Najniższym poziomem ujawniania się folkloru żołnierskiego jest bardzo żywy, ciągle się zmieniający i adoptujący do potrzeb i czasu - język. Podkultura żołnierska ma szeroką gamę żargonowej leksyki i frazeologii. Obejmuje ona wszystkie podstawowe zakresy życia i kontaktów osobowych żołnierzy. Pełni kilka podstawowych funkcji:

- charakteryzującą: chochla 'kucharz', kruk 'członek straży przemysłowej - od czarnego munduru', kanar 'żołnierz żandarmerii' itp.;

- humorystyczną: pasmanteria, rozjechany kapitan 'plutonowy', skupiacz myśli 'hełm', fioletki 'spodenki', dwukropek 'podporucznik', zamelduj babci Hermaszewskiej 'odpowiedź kaprala, gdy nie chce przyjąć sprawy meldowanej przez podwładnego' itp.;

- oceniającą, głównie negatywnie: betoniara 'sala podoficerska', trep, zlew 'żołnierz zawodowy', żużel 'kaszanka' itd.

Zmienia się też repertuar piosenek żołnierskich. Tradycyjna "Rezerwa" zostaje dziś zastąpiona przez rodzaj zaśpiewów, wzorowanych na stylu śpiewania amerykańskich komandosów, gdzie pierwszy wers wykonuje solo prowadzący, a następnie powtarza go cały pododdział:


1. Do kawalerii wstąpić chciałem,
długo kochanie moje
/ prosić musiałem.
2. Słuchaj, kotku, nie smuć się,
bo w kawalerii wcale nie jest źle.


Piśmienność
czyli listy, napisy, wpisy...


W rozwoju folkloru współczesnego istotną rolę odgrywa również język pisany, ogólniej piśmienność 20. W pierwszej kolejności pismo - jako inny rodzaj narzędzia - zastępuje ustność przekazu tekstów kliszowanych i ułomność pamięci (por. druki ulotne, pieśni pielgrzymkowe, pogrzebowe itp.). Są to generalnie teksty długie, a druczek, książeczka, a obecnie tak zwane zeszyty, wspomagają pamięć wykonawcy.

Włączenie do kultury ludowej pisma doprowadziło do wyodrębnienia się nowych gatunków, takich jak: listy; napisy - na domach (belkach), kaflach, grobach 21, makatkach, a dzisiaj na transparentach, murach itp.; wpisy - do pamiętników, ksiąg łask 22, w muzeach; testamenty, tak zwane zapiśniki 23 itp.

Teksty pochodzenia literackiego (autorskiego) wzbogacają ustny repertuar, czego konsekwencją są:

- w zakresie prozy - różne kontynuacje tekstów i motywów staropolskich (ogólnie - europejskich) 24;

- pieśni popularne, na przykład Józefa Korzeniowskiego "Czerwony pas" (w oryginale "Czerwony płaszcz"), Michała Bałuckiego "Góralu, czy ci nie żal", Marii Konopnickiej "Rota", Kazimierza Tetmajera "Hej, idem w las, piórko mi się migoce" itp.;

- teksty autorskie w pełni zaadaptowane do folkloru, jak pieśniowa wersja ballady "Maliny" Aleksandra Chodźki 25.

Jakby kulminacją wpływów piśmienności na kulturę ludową jest powstanie w XIX wieku tak zwanej nowszej literatury chłopskiej, czyli piśmiennictwa chłopskiego - poezji i prozy. Należy wszakże pamiętać, że wpływ kultury na folklor to proces ciągłych przemian o charakterze globalnym, ale i strukturalnym. Charakterystycznym tego przykładem są wspomniane wpisy do pamiętników dziecięcych i młodzieżowych. Spotykamy wśród nich różne formy: od wiernych cytatów z klasycznej literatury, po teksty spetryfikowane o strukturze wypowiedzi mówionych typu: Na górze róże, na dole bez. Z kolei w tak zwanej samorodnej poezji chłopskiej twórczość poszczególnych autorów można uporządkować na linii: od tak zwanej przyfolklorystycznej, czyli w formie i treści kontynuującej poetykę pieśni ludowej (por. Jan Rak, Paulina Hołyszowa), przez autorów "ludowych" na poziomie semantycznym - metaforyka, wizja świata itp. (Jan Pocek), po twórczość i twórców bardzo zindywidualizowanych i przynajmniej w pewnych zakresach poszukujących indywidualnych form wyrazu (Marian Karczmarczyk) 26.


Tradycja i SMS

Wydaje się, że najnowszym przykładem kultury o charakterze folklorystycznym są spopularyzowane ostatniej zimy (przełom roku 2004 i 2005) teksty życzeniowe - na Boże Narodzenie i Nowy Rok, przesyłane drogą esemesową. Jest to nawiązanie do charakterystycznych dla tego okresu, dawniej obudowanych formami obrzędowymi, sposobów składania życzeń. Współcześnie życzenia wyrażane są bardziej bezpośrednio, w tym jako różnego rodzaju wierszyki-rymowanki. Tematycznie odwołują się one do dwu zakresów treściowych:

a) czysto religijnego, czego przykładem jest następujący tekst:


Życzę ci takiej wiary jaką miała Maryja,
która nie rozumiejąc zaufała Bogu
i pozwoliła aby Bóg się Nią posłużył,
i dał ludziom szczęście.
I ty też dawaj je innym.

b) oraz tradycyjnego, a więc genetycznie noworocznego. Te ostatnie są jednakże wewnętrznie bardzo zróżnicowane i przyjmują formę:

- albo popularnych rymowanek lirycznych:


Ile się gwiazdek mieni na niebie,
ile orzechów błyszczy się w złotku,
tyle ślę życzeń dzisiaj do Ciebie,
wesołych świąt miły mój kotku;


- albo rymowanek o charakterze humorystycznym, aktualizowanych do osób i czasu, a nawet frywolnych, ze zdemaskowanym (dla większego efektu) potencjalnym nadawcą:


Ile razy Miller skłamał,
ile Kwach obietnic złamał,
ile owsa Beger zjadła,
ile Kalisz nosi sadła,
ile Rywin dał na boku,
tyle szczęścia w Nowym Roku.

(policjant)

Podsumowanie

W kulturze polskiej w dalszym ciągu funkcjonują niektóre formy folkloru tradycyjnego.

W folklorze współczesnym dokonały się i nadal dokonują daleko idące przeobrażenia. Istotnym zjawiskiem jest tu - odbywająca się na różnych poziomach - modernizacja.

Współcześnie obok form i tekstów tradycyjnych wykształciły się i upowszechniły składniki nowe, wyróżniające.

Cechą charakterystyczną współczesnego folkloru jest rozwój folklorów środowiskowych.

Od wielu już lat folklor współczesny rozwija się nie tylko jako tradycja ustna, ale również wspomaga ten rozwój "piśmienność", rozumiana jako rodzaj kategorii kulturowej.



Autor jest językoznawcą i folklorystą, wykładowcą w Instytucie Kulturoznawstwa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, jurorem Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu, badaczem i zbieraczem folkloru, krytykiem współczesnego pisarstwa ludowego. Opublikował między innymi: "Śpiewanejki moje. Najwybitniejsi śpiewacy ludowi Lubelszczyzny i ich repertuar" (cz. 1; Lublin 2003), "Kategoria przestrzeni w folklorze. Studium etnolingwistyczne" (Lublin 2000), "W polu lipejka..." (Zamość 1988).


1Czy zmierzch kultury ludowej?, Łomża 1997.
1 J. Bartmiński, Folklor - czy tylko kontekst w badaniach literackich?, [w:] Wiedza o literaturze i edukacja, red. T. Michałowska, Warszawa 1996, s. 717.
3 Por. R. Sulima, Słowo i etos. Szkice o kulturze, Kraków 1992, s. 181-193.
4 W. Thoms, Folklor, "Literatura Ludowa", nr 6, 1975, s. 37.
5 Ibidem, s. 38.
6Polska pieśń ludowa, wybór i oprac. J. S. Bystroń, Kraków 1939, s. 3.
7 Por. dokumentację zawartą w artykułach: J. Szymańska, Pieśni "pustych nocy", "Etnolingwistyka", t. 9/10, 1998, s. 211-252; J. Adamowski, J. Doda, H. Mickiewicz, Śmierć i pogrzeb w relacjach Polaków mieszkających na Białorusi, "Etnolingwistyka", t. 9/10, 1998, s. 253-318.
8 Por. J. Adamowski, Kolędy okupacyjne, [w:] Kolędowanie na Lubelszczyźnie, red. J. Bartmiński, Cz. Hernas, Wrocław 1986, s. 320-336.
9 ródło: Kolędy polskie, wybór i oprac. J. Bartmiński, R. Sulima, Warszawa 1991, s. 155-156.
10 Szerzej na ten temat zob.: J. Adamowski, O nowszym słownictwie w języku polskiego folkloru wierszowanego, "Annales UMCS", Sectio FF, vol. 6, s. 197-211.
11 J. Adamowski, Kulturowe funkcje polskich pieśni ludowych, [w:] Wieś współczesna. Kontynuacja i zmiana. Materiały z konferencji "Wartości kultury tradycyjnej a wieś współczesna", Łódź 14-15 marca 1997 r. ["Łódzkie Studia Etnograficzne", t. XXXVII], Łódź 1998, s. 28.
12 Tekst wariantu: J. Adamowski, I Janowski Przegląd Pieśni Patriotycznej, "Twórczość Ludowa" nr 3-4, 1999, s. 98.; zob. także: J. Adamowski, Ludowa pamięć o wojnie - pieśni o pacyfikacjach i rozstrzeliwaniach, [w:] Świadectwa i powroty nieludzkiego czasu. Materiały konferencji naukowej poświęconej martyrologii lat II wojny światowej w literaturze, red. J. Święch, Lublin 1990, s. 169-185.
13 Teksty zob.: J. Adamowski, Pieśni o polskim papieżu Janie Pawle II, "Twórczość Ludowa", nr 2, 1991, s. 33-36.
14 Przykłady za płytą Życzymy, życzymy, Tarnów 1999.
15Ojca Świętego Polska światu dała. Wiersze, pieśni, przyśpiewki, gawędy, opowieści polskich poetów ludowych, zebrał i oprac. P. Płatek, Kraków 1991, s. 108.
16Polska nam papieża dała. Antologia literackiej twórczości nieprofesjonalnej o Janie Pawle II i Jego dziejowym posłannictwie, t. II, oprac. P. Płatek, Kraków 1994-1996, s. 206.
17 J. Adamowski, Cudowne opowieści przy wielgoleskim źródełku, "Twórczość Ludowa" nr 1, 1998, s. 32; informatorka pochodzi z Kumowa Majorackiego (Chełmskie).
18 J. Adamowski, Współczesne opowieści i pieśni maryjne z Mazowsza i Podlasia, "Etnolingwistyka", t. 8, 1996, s. 240-241.
19 Por. D. Simonides, Współczesny folklor słowny dzieci i nastolatków, Wrocław 1976; tejże, Rymowanki dzieci śląskich (Studium folklorystyczne), Katowice 1985; tejże, O współczesnych pamiętnikach dzieci i młodzieży. Monografia folklorystyczna, Opole 1993; J. Adamowski, "Ku pamięci" i ku przestrodze, czyli wpisy do pamiętników dziecięcych i młodzieżowych, "Twórczość Ludowa", nr 1, 1999, s. 24-26.
20 W sposób pogłębiony kwestię tę pierwszy przedstawił Cz. Hernas, m.in. w artykule Warsztat folklorystyczny a teoria literatury ludowej, [w:] Literatura ludowa i literatura chłopska, red. A. Aleksandrowicz, Cz. Hernas, J. Bartmiński, Lublin 1977, s. 5-14.
21 W tym zakresie por. przede wszystkim prace J. Kolbuszewskiego, w tym: Wiersze z cmentarza. O współczesnej epigrafice wierszowanej, Wrocław 1985; Cmentarze, Wrocław 1996.
22 Por. P. Kowalski, Prośba do Pana Boga. Rzecz o gestach wotywnych, Wrocław 1994.
23 Szerzej na ten temat zob. R. Sulima, Słowo i etos, Kraków 1992, s. 27 i nast.
24 Por. m.in. D. Simonides, Z historii najstarszych polskich bajek ludowych, [w:] W zwierciadle języka i kultury, red. J. Adamowski, S. Niebrzegowska, Lublin 1999, s. 111-120.
25 Mechanizm folkloryzacji tekstu pierwotnie autorskiego omawiam w artykule O folklorze tekstu literackiego(na przykładzie ballady "Maliny" Aleksandra Chodźki), [w druku].
26 Kwestię tę szczegółowo omawia A. Aleksandrowicz w artykule Współczesne pisarstwo chłopskie. Główne tendencje rozwojowe, [w:] Literatura ludowa i literatura chłopska, op. cit., s. 47-64; por. także R. Sulima, Folklor i literatura. Szkice o literaturze i kulturze współczesnej, wyd. II, Warszawa 1985, s. 143 i nast.
Skrót artykułu: 

Poszukiwanie bardziej wyczerpującej odpowiedzi na tak postawione pytanie ma dzisiaj sens nie tylko dla folklorystyki i folklorysty. Folklor, a szerzej kultura ludowa, to przecież (na przestrzeni wieków) jeden z ważniejszych składników kultury narodowej, co dokumentuje i potwierdza historia kultury. Ale z drugiej strony należy też pamiętać, że takie pytanie dzisiaj się dosyć często stawia - w nauce i publicystyce. W sposób złagodzony bywa ono przeformułowane następująco: "Czy zmierzch kultury ludowej?", jak zatytułowano jedno z wydawnictw z implikacją dla części pytających, że ten zmierzch już nastąpił, bowiem w społeczeństwie demokratycznym nie ma ludu (podmiotu tej kultury). Jeszcze inny rodzaj uzasadnienia dla podejmowania takich pytań tkwi w "niskim dziś prestiżu folkloru" - jak zauważa Jerzy Bartmiński co unaoczniają liczne konteksty użycia tego słowa w publicystyce, w języku polityków itp. Mówi się o folklorze politycznym z negatywną konotacją zawartą w sformułowaniu: "To tylko folklor". Z kolei w "Słowniku gwary uczniowskiej" Katarzyny Czarneckiej i Haliny Zgółkowej "folklor" to tyle, co 'brudny człowiek'.

Dział: 

Dodaj komentarz!