Bez wielkanocnego śpiewania w Dissen

fot. J. Michniuk

Wielkanocne śpiewy nie zabrzmiały w tym roku kościele w Dissen (dolnołuż. Dešno) z powodu koronawirusa.
Kilka lat temu zwyczaj wielkanocnego śpiewania został wskrzeszony w kilku wsiach na Łużycach Dolnych oraz w okolicy miasteczka Schleife (górnołuż. Slepo). Tradycja ta została przywrócona na przykład w kościele w Dissen, niewielkiej wsi w okolicy Chociebuża. W tym roku – z powodu pandemii koronawirusa – zaplanowany na Wielki Piątek (dolnołuż. śichy pětk, czyli dosł. „cichy piątek”) koncert chóru Łužyca został niestety odwołany. Pięknych pieśni wielkopostnych można jednak było posłuchać w serbołużyckim programie na antenie radia RBB.
Tradycyjnie w Wielki Piątek śpiewane są stare, serbołużyckie pieśni wielkopostne. W dawnych czasach uczono się słów tych pieśni podczas przędzenia lnu, tzw. oprządki (górnołuż. přaza, dolnołuż. pśěza). Oprządkę rozpoczynano w zależności od pogody 11 października albo 11 listopada, po wykopkach ziemniaków i buraków cukrowych. Dziewczęta przędły wspólnie. Co wieczór kobiety spotykały się w dużej izbie u gospodarza lub w wiejskiej sali zebrań (zob. T. Nawka, Witajće k nam. Serbołużyczanie: historia, kultura, tradycja, Poznań 2008, s. 23).
Pieśni śpiewane w Dissen zostały w wielu przypadkach przekazane ustnie pielęgnującemu tradycje pokoleniu przez najstarszych mieszkańców wsi, a wiele z nich spisano dopiero niedawno. Śpiewaczki chóru zakładają na tę okazję strój narodowy z białym nakryciem głowy o nazwie lapa. Czarne spódnice oraz marynarki podkreślają uroczystą okazję, z racji której się zgromadziły, ponieważ u Serbołużyczan czarny jest kolorem odświętnym.
Jeszcze latach 50. XX wieku wielkanocne śpiewanie było praktykowane wśród ewangelickich Serbołużyczan w wielu miejscowościach. Grupy dziewcząt i kobiet kroczyły odświętnie ubrane w rzędach przez wioski i pola uprawne i śpiewały pieśni kościelne. Te pieśni miały chronić mieszkańców wsi przed złem, a rolnikom zapewnić dobre zbiory. Wielkanocne śpiewanie rozpoczynano cztery tygodnie przed Wielkanocą. Jego punkt kulminacyjny przypadał na Wielki Piątek wieczorem, zaś zakończenie – na samą Wielkanoc. W niektórych wsiach, np. na obszarze wokół miasteczka Schleife, stały ławki przeznaczone właśnie dla wielkanocnych śpiewaczek (J. Matschie, H. Fascyna, Sorbische Bräuche, Budziszyn 2006, s. 30–31).

Justyna Michniuk

Skrót artykułu: 

Wielkanocne śpiewy nie zabrzmiały w tym roku kościele w Dissen (dolnołuż. Dešno) z powodu koronawirusa. Kilka lat temu zwyczaj wielkanocnego śpiewania został wskrzeszony w kilku wsiach na Łużycach Dolnych oraz w okolicy miasteczka Schleife (górnołuż. Slepo). Tradycja ta została przywrócona na przykład w kościele w Dissen, niewielkiej wsi w okolicy Chociebuża.

fot. J. Michniuk

Dział: 

Dodaj komentarz!