Awangarda i filharmoniczny sznyt

Kamienie milowe polskiego folku

fot. tyt. J. Poremba: Kwadrofonik; fot. w tekście: 1) z arch. zespołu: Krzikopa; 2) z arch. zespołu: Kipikasza

Współczesna scena folkowa ma różne oblicza. W tym odcinku chcemy zwrócić uwagę na zespoły, którym nie sposób odmówić profesjonalnego przygotowania muzycznego, świadomie wykorzystywanego w muzyce folkowej. Większość wykonawców to doświadczeni artyści, czerpiący z wielu wcześniejszych doświadczeń tworzenia w innych składach, a także w pojedynczych projektach.

Wysublimowane utwory stają się znakiem rozpoznawczym nurtu „filharmonicznego”, zarówno za sprawą miejsca, gdzie można je usłyszeć i zobaczyć, jak i za sprawą zamysłu kompozytorskiego, a nierzadko także instrumentarium. To już nie są dzieła kompozytorów inspirujących się kulturą ludową. To znak nowego pokolenia twórców, dla których tradycja jest czymś niezbędnym w procesie tworzenia. Reprezentantami tego prądu są zespoły Kwadrofonik i Vołosi. Blisko tych założeń twórczych możemy uplasować inny nurt – „rockowo-awangardowy”, który reprezentuje kilka grup odwołujących się do tradycji muzycznych odmiennych regionów etnograficznych. Formacje te cechuje śmiałe sięganie po różnorodne stylistyki, także te spoza zachodnioeuropejskiego kręgu kulturowego. Folkowym muzykom, pod względem warsztatu i okoliczności muzykowania, bliżej do jam session niż do tradycyjnego grania zespołowego, choć większość z nich do tych tradycji się odwołuje. Ten obszar poszukiwań zagospodarowują obecnie takie zespoły jak: Radical Polish Ansamble, Krzikopa, Odpoczno oraz w pewnym zakresie Pioun, Polmuz i Banda Nella Nebia. Nieco peryferyjnie umiejscawia się ze swoimi pomysłami Kipikasza.
Kwadrofonik to jedyny tego typu kwartet w Polsce i jeden z niewielu istniejących na świecie, powstały w 2005 roku z połączenia dwóch duetów: fortepianowego i perkusyjnego. Tworzą go Emilia Sitarz i Bartłomiej Wąsik (Lutosławski Piano Duo), Magdalena Kordylasińska i Miłosz Pękala (Hob-beats Duo). W roku 2020 Pękałę zastąpił Piotr Maślanka – instrumenty perkusyjne. W 2006 roku podczas 9. Festiwalu Muzyki Folkowej „Nowa Tradycja” muzycy otrzymali Grand Prix, Nagrodę Publiczności i Nagrodę Prezydenta Warszawy, co przyczyniło się do uznania zespołu za szczególnie odkrywczy i wytyczający nowe ścieżki w muzyce folkowej. W 2007 roku Kwadrofonik został laureatem prestiżowej Nagrody Specjalnej 3. Konkursu Europejskiej Unii Radiowej (EBU) „Svetozar Stracina” w Bratysławie. W tym samym roku kompozycje zespołu zostały wykonane w programie „Late Junction” Radia BBC3. Zespół otrzymał również Paszport „Polityki” 2014 w kategorii muzyka poważna. Kwadrofonik opiera swą koncepcję artystyczną na dialogu muzycznym, w sposób przemyślany zmieniając instrumenty i ich funkcje (melodyczne i perkusyjne). Krytycy i odbiorcy doceniają ich precyzję wykonania, żywiołowość oraz kontakt z publicznością. Wykonawcy przełamują dotychczasowe stereotypy myślenia o takich instrumentach jak perkusja i fortepian, a element improwizacji wpływa na kształtowanie wszystkich niemal elementów dzieła, które staje się widowiskiem. Prócz własnych kompozycji, znani są z doskonałych interpretacji dzieł Béli Bartóka, George’a Crumba, Rolfa Wallina, a także utworów stworzonych specjalnie dla zespołu (m.in. „Różnia” Wojciecha Ziemowita Zycha; premiera na Warszawskiej Jesieni w 2010 roku). Istotną rolę w ich repertuarze odgrywają autorskie transkrypcje utworów symfonicznych, m.in. „Święta Wiosny” Igora Strawińskiego (światowa premiera w wersji na dwa fortepiany i perkusję w 2008 roku) czy „Mazurków” i „Harnasiów” Karola Szymanowskiego (w 2007 roku). W 2008 roku ukazała się debiutancka płyta zespołu „Folklove”, wydana przez Polskie Radio (Folkowy Fonogram Roku 2009). Wydarzeniem był też ich album „Requiem ludowe”, nagrany z Adamem Stugiem. Zespół koncertuje na całym świecie (m.in. w Polsce, Niemczech, Izraelu, Brazylii, Irlandii, Danii, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych – w prestiżowej Carnegie Hall oraz debiut w Filharmonii Berlińskiej). Kwadrofonik to zespół, który ma świadomość potrzeb edukacji muzycznej, która stała się ważnym elementem ich pracy. Zapotrzebowanie na przygotowywane przez nich koncerty w formie cyklu opowiadającego o zjawiskach w muzyce współczesnej jest coraz większe, a odbiorcami są zarówno dzieci, jak i młodzież.
Parę lat później, bo w roku 2010, zadebiutowali Vołosi. Pojawili się na Festiwalu Nowa Tradycja 2010 jeszcze jako Wołosi i Lasoniowie (wcześniej, od 2007 roku grali jako Wałasi i Lasoniowie – po odejściu Zbigniewa Wałacha zmienili nazwę) i zdobyli tam wszystkie nagrody regulaminowe i pozaregulaminowe. W roku 2011 zespół potwierdził swój sukces, otrzymując Grand Prix dla najlepszego utworu world music w Europie na konkursie organizowanym przez Europejską Unię Nadawców EBU. W roku 2012 pierwsza płyta zespołu znalazła się w specjalnej selekcji TOP 20 World Charts Europe. Vołosi są improwizującym kwintetem smyczkowym, w skład którego wchodzą dwaj muzycy klasyczni i trzej ludowi. Z tego powodu ich artystyczne działania trudno jednoznacznie zdefiniować. Znakomity warsztat wykonawczy, nasiąknięcie muzyką źródłową i temperament muzyków dają znakomite efekty. Zespół ma bardzo różnorodny repertuar. Składa się na niego muzyka nie tylko z Beskidu Śląskiego, ale również z Podhala, Małej Fatry, Orawy, Beskidu Żywieckiego, Morawy, Spiszu, Detvy, Beskidu Sądeckiego, Łemkowszczyzny, Ukrainy, Siedmiogrodu, Węgier, Rumunii i muzyka cygańska. Artyści wielokrotnie doceniani byli za granicą. Występowali m.in. w Indiach, Nepalu, na Cejlonie, w Maroko i większości krajów Europy. W skład zespołu wchodzą: Zbigniew Michałek – skrzypce, Jan Kaczmarzyk – altówka, gajdy, Robert Waszut – kontrabas, Krzysztof Lasoń – skrzypce, Stanisław Lasoń – wiolonczela. Kompozycje na pograniczu tradycji i klasyki, łączące elementy muzyczne obu na pozór odległych od siebie światów muzycznych dały nieznaną dotychczas stylistycznie jakość muzyczną, której efektem jest wydana w 2011 roku płyta „Vołosi”. Artyści są obecni na wielu prestiżowych festiwalach w Polsce i za granicą (m.in. TFF Rudolstadt, ArtPole, ArtGene, Dwa Brzegi, Spoiwa Kultury, FolkBaltica, ArtZona), odbywają liczne trasy koncertowe (Niemcy, Dania, Gruzja, Ukraina). Koncertowali również podczas spotkań Prezydenta Bronisława Komorowskiego z przywódcami państw europejskich w Belwederze i Zameczku Prezydenta w Wiśle. Koncerty Vołochów były transmitowane przez Program 2, Program 3 Polskiego Radia oraz niemiecką stację WDR3.
Radical Polish Ansambl powstał w 2017 roku pod kierownictwem muzycznym Macieja Filipczuka i opieką kuratorską Michała Mendyka. Zespół składa się z sześciorga skrzypków i wykorzystuje tradycyjne techniki wykonawcze przejęte od wiejskich muzyków. Prócz nich (Maciej Filipczuk, Izabela Kozak, Łucja Siedlik, Maria Stępień, Mateusz Kowalski i Marcin Lorenc) usłyszeć można Piotra Gwaderę na dżazie czy innych, gościnnie występujących artystów, śpiewaków, muzykantów. Zasadniczo RPA odwołuje się do ustnego przekazu muzyki, który w praktyce daje wiele możliwości improwizacyjnych, opierających się na właściwych dla polskiej muzyki ludowej poczuciu rytmu, tonalności i wspólnocie muzykowania. Formy te jednak mają swoje ograniczenia, które zdaje się przełamywać sięganie do współczesnej awangardy w muzyce poważnej. Tu otwiera się zaszczytna lista kompozytorów, którzy w historii polskiej muzyki współczesnej odgrywają ważną rolę. Z Zygmuntem Krauze związał zespół swój debiut fonograficzny (Zygmunt Krauze „Folk Music”, Bołt Record), nagrywając utwór „Aus aller Welt stammende”, który można było usłyszeć podczas KOD-ów czy Sacrum Profanum w 2018 roku. Podczas tegorocznej edycji KOD-ów zespół zaprezentował „Diabelskie skrzypce – L’opera del villaggio” autorstwa Cezarego Duchnowskiego i Macieja Filipczuka. Nietrudno się domyślić, że Duchnowskiemu przypisać należy zastosowanie elektroniki, zaś Filipczuk i Maniucha Bikont zapewnili najlepsze tradycyjne brzmienia rodem z dziewiętnastowiecznej polskiej wsi. Na szczególną uwagę jednak zasługuje postać odkrytego w 2016 roku Tadeusza Sielanki, polskiego skrzypka ludowego, pochodzącego spod Sochaczewa i będącego żołnierzem kampanii wrześniowej 1939. Późniejszą jego twórczość kompozytorską, będącą fuzją polskiej i indyjskiej muzyki ludowej, odkrył w Bibliotece Publicznej w Delhi inny kompozytor młodego pokolenia, klarnecista, Wacław Zimpel. Zawiłościom tych historii nie ma końca, dość powiedzieć, że polskie rytmy i melodie mają prawo rozbrzmiewać pod różną szerokością geograficzną! Tak więc RPA ma na swym koncie rekonstrukcję polsko-indyjskiego eksperymentatora, co zdecydowano się uwiecznić na płycie „Radical Polish Ansambl” (2019, Bołt Record / Unzipped Fly Record). Kolejną ważną postacią na drodze RPA stała się Agnieszka Stulgińska, pochodząca z Kurpiów polska kompozytorka, której „Wesele – Inicjacja” wykonane podczas Sacrum Profanum w 2018 roku powstało w oparciu o muzyczno-taneczne umiejętności zespołu. Polscy kompozytorzy coraz bardziej świadomie wykorzystują nie tylko motywy czy czysto kompozytorskie detale zaczerpnięte z polskiej muzyki ludowej, ale dzięki obecnemu „zapleczu” autentycznych kontynuatorów muzyki tradycyjnej mogą pozwolić sobie na operowanie niuansami wykonawczymi. RPA to poszukiwanie nowego wykonawstwa oraz miejsca dla tej nowej jakości w muzyce awangardowej.
W innym obszarze inspiracji porusza się Krzikopa, zespół osadzony w tradycji Górnego Śląska, która nie rodzi wzniosłych skojarzeń. Założony w 2012 roku w Chorzowie pod nadzorem Mateusza Dyszkiewicza skupił muzyków znanych z innych etno-folkowych kapel jak Beltaine czy Królestwo Beskidu. Krzikopa wydobywa z tradycyjnych „śpiywek” ich naturalne piękno, dodając własny charakter. Na uwagę zasługuje troska o wierność źródłu. Muzycy sięgają do zbiorów śląskich pieśni ludowych Juliusza Rogera czy Adolfa Dygacza. Zespół skupiał się początkowo na śląskiej muzyce. Wykorzystywano biały śpiew, instrumenty akustyczne (skrzypce i akordeon) oraz perkusję i instrumenty elektroniczne. Zmiana nastąpiła w 2016 roku, kiedy reaktywowano grupę w nowym składzie: Katarzyna Dudziak – śpiew, Karo Przewłoka – śpiew, Mateusz Dyszkiewicz – akordeon, śpiew, Adam Romański – skrzypce, Dominik Kalamarz – elektro, Spacepierre – perkusja i nagrano album „Matecznik”. Od tego czasu zespół zaczął koncertować poza granicami kraju, a w roku 2018 został wybrany przez Ministerstwo Kultury Korei Południowej do reprezentowania Polski na wydarzeniach kulturalnych podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pyeongchang. Kolejny album pod nazwą zespołu został doceniony, a muzycy opletli śląskie motywy wielorakimi nawiązaniami. Znajdziemy tu muzykę elektro, rock, jak też techniki właściwe dla muzyki poważnej – spektralizm, witalizm czy stosowanie polifonii i kontrapunktu. Album „Krzikopa” uznany został za jedną z piętnastu najlepszych polskich płyt roku 2018 przez New Model Radio. Zespół ma na swoim koncie także Nagrodę Specjalną Fundacji im. Andrei Parodi na Premio Andrea Parodi 2019 w Caligari (Sardynia) oraz III miejsce na Festiwalu „Nowa Tradycja” 2019 w Warszawie. Członkowie zespołu, poza aktywnością muzyczną, prowadzą własne poszukiwania śląskich tradycji muzycznych, co zostało udokumentowane w odcinku programu „Dzika muzyka” – „Waloszki z Górnego Śląska” zrealizowanym przez TVP Kultura. Są także współorganizatorami Śląskiego Taboru w Ornontowicach – festiwalu śląskiej kultury, głównie taneczno-muzycznej.
W roku 2014 powstał inny zespół skupiający muzyków z różnych światów. Odpoczno łączy ideę muzyki tradycyjnej (Joanna Gancarczyk, Marcin Lorenc) z jazzem i muzyką improwizowaną (Marek Kądziela) oraz rockową alternatywą (Piotr Gwadera). Muzycy sięgają po tradycje Opoczyńskiego, ale krytycy znajdują tam także improwizacje gitarowe, elementy punk rocka czy nawet hip-hopu. Żywiołowość ich muzyki została doceniona podczas Nowej Tradycji 2015, gdzie zyskali miano laureata. Zaś w 2018 roku zaprezentowali się na targach world music – WOMEX 2018 w Las Palmas de Gran Canaria na Wyspach Kanaryjskich. Nakładem wydawnictwa Audio Cave ukazał się debiutancki album zespołu uznany za jedno z ważniejszych wydarzeń muzycznych roku 2018. Płyta zwróciła uwagę kunsztem wykonania instrumentalnego, świeżością i oryginalnością.
W nieco odmiennej formie prezentują swe pomysły dwa zespoły – Pioun i Polmuz. Łączy je fascynacja archiwalnymi nagraniami polskiej muzyki ludowej, przy czym każda z grup odnosi się do innego regionu etnograficznego. Pioun to formacja powstała z inicjatywy Mateusza Czarnowskiego, kompozytora, aranżera, instrumentalisty i lidera, również zespołu Bubliczki. Jego zainteresowanie rewitalizacją muzyki Pomorza Zachodniego wypływa z głębokiego przekonania o wartości kultury tradycyjnej, szczególnie tej kaszubskiej i zachodniopomorskiej. Mateusz Czarnowski (także pracownik Centrum Edukacji Filharmonii w Szczecinie) poszukuje nowych form prezentacji muzyki klasycznej inspirowanej muzyką źródłową. Czarnowski otrzymał blisko dwieście kaset magnetofonowych z nagraniami muzyków, jakie w latach 90. XX wieku poczyniła Dorota Serwa, dyrektor Filharmonii w Szczecinie. Dzięki temu zrodził się pomysł na wykorzystanie tego materiału w przetworzeniach cyfrowych. Zespół w składzie: Mateusz Czarnowski – fortepian, live electronics, Michał Czarnowski – skrzypce, Paweł Grzesiuk – kontrabas, Piotr Bruski – instrumenty perkusyjne został dostrzeżony w roku 2018 zarówno na Nowej Tradycji, jak i „Scenie Otwartej” Mikołajek Folkowych. Efekty kompozytorskich działań lidera były natomiast widoczne podczas zeszłorocznej edycji Turnieju Muzyków Prawdziwych (premiera „Koncertu na skrzypce tradycyjne i orkiestrę”, zamówionego przez szczecińską filharmonię). Trzy części utworu nawiązywały do idei skocznych oberków, sztajerów i polek. Materiałem źródłowym kompozycji stały się nagrania terenowe, a partię solową w koncercie wykonał Kacper Malisz. Tegoroczna edycja TMP także nie obędzie się bez obecności pomysłodawcy Piounu. Tym razem pytania o tożsamość kulturową Szczecina i całego Pomorza Zachodniego skłoniły go do stworzenia Kwartetu Skrzypcowego nr 1 – którego wykonanie, podczas koncertu inaugurującego festiwal w dniu 6 września, powierzono zespołowi ÉxQuartet.
Drugi zespół zafascynowany dawnymi nagraniami muzyki ludowej to Polmuz – powstały przy Centrum Kultury Zamek w Poznaniu. Wykonawcy, wśród których znaleźli się: lider i pomysłodawca – Michał Fetler (saksofon altowy, saksofon barytonowy), Rafał Zapała (polivoks, przetwarzanie), Ksawery Wójciński (kontrabas) i Joanna Glubiak (perkusja), sięgnęli po stuletnie nagrania amatorskich kapel ludowych, działających na terenie południowej Wielkopolski (okolice Poznania, Pleszewa, Śremu, Gryżyny, Jurkowa i in.). Sami muzycy prezentują różnorodne zainteresowania, wśród których znajdziemy awangardowy jazz, muzykę współczesną i eksperymentalną, surową elektronikę czy noise i hardcore. Przypisuje im się brutalizację polskiej muzyki ludowej, co sami artyści uznają za jej futurystyczną wizję, nawiązującą do kolektywności i transowości. Polmuz ma na koncie Grand Prix Dragon Folk Fest 2017 oraz Nagrodę Specjalną im. Czesława Niemena w konkursie Nowa Tradycja 2018. W tym czasie muzycy wydali album „Drzewiej”, z którego materiał zaprezentowali na scenie Muzycznego Studia Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej w Warszawie.
Zupełnie odmienne brzmienia awangardy folku proponuje Banda Nella Nebia. Zespół okrzyknięty został jednym z największych odkryć (polskiej i litewskiej) sceny etno i sceny muzyki improwizowanej ostatnich sezonów. Określana mianem „radical ethno” / „avant jazz” grupa powstała w 2015 roku, zaliczając od razu Grand Prix Festiwalu Polskiego Radia „Nowa Tradycja” 2015. Lider bandu, Franciszek Szpilman (a właściwie Justinas Važnevičius) otrzymał od jury Nowej Tradycji specjalne wyróżnienie dla wybitnej osobowości scenicznej im. Czesława Niemena. Muzyk jest znakomitym basistą i dyrygentem (a czasem też altowiolistą) w jednej osobie. Pozostali członkowie to: Kacper Szroeder – trąbka, Piotr Krukowski – trąbka, Tomasz Stawiecki – saksofon, klarnet, klarnet basowy, Piotr Wróbel – puzon basowy, puzon tenorowy, Piotr Janiec – tuba, Mateusz Szemraj – lutnia, Konstanty Szemraj – mandolina, gitara, Dominika Korzeniecka – bęben, Amar Ziembiński – perkusja. Ważnym źródłem inspiracji jest dla muzyków tradycyjna muzyka litewska, klezmerska i polska. Jak piszą krytycy, zespół tworzy swoje własne brzmienie poprzez świadomą „dekonstrukcję popkulturowych klisz”, odwołując się do znakomitych punktów w historii muzyki popularnej jak: Frank Zappa, Les Claypool i Primus, John Zorn, Hypnotix Brass Ensemble. Na debiutanckiej płycie grupy Banda Nella Nebia znalazło się osiem utworów nagranych w Studiu S4 Polskiego Radia (2015, Unzipped Fly Records / Program 2 PR). Bardzo dobrze zapowiadający się zespół o szczególnie cennych walorach brzmieniowych niestety od paru lat nie jest aktywny koncertowo. Pozostaje życzyć, aby muzycy ponownie pojawili się na polskiej scenie folkowej.
Ostatnie lata sceny folkowej to także Kipikasza, formacja łącząca inspiracje polską muzyką tradycyjną i repertuarem dziadowskim ze skromnymi warsztatowo, ale obiecującymi i odkrywczymi pomysłami aranżacyjnymi. Zespół opiera się na Aleksandrze Członce – wokal i Karolinie Balmas – wokal. Ostatnio dołączył Adam Długosz – keyboard, MIDI controller. Sami o sobie mówią: „Nie jesteśmy profesjonalistkami, muzykami, jesteśmy grajkami. Nasze utwory przybierają formę bajek i opowiastek. W tekstach poruszamy tematy dotyczące wierzeń ludowych oraz problemów ówczesnych ludzi, jak spanie pod za gorącą pierzyną lub losy chłopa niesłuchającego swojej baby. W ludowych historiach jest wiele tajemnic i niewytłumaczalnych zjawisk. Jedno jest pewne: za złe uczynki każdego spotyka kara”. W swoich projektach wykorzystują instrumenty z różnych stron świata, elektronikę i śpiewy. Muzycy starają się czerpać od najstarszych muzykantów i śpiewaczek wiejskich, biorą czynny udział w warsztatach muzyki tradycyjnej, sami podejmują badania terenowe. Wokalistka i instrumentalistka z Sandomierza, Aleksandra Członka zbierała repertuar w Świętokrzyskiem, Podkarpackiem i Lubelskiem. W efekcie jej rocznej pracy udało się zarejestrować około stu pięćdziesięciu pieśni. Swoją muzykę artyści określają jako technofolk, łącząc polską pieśń i muzykę tradycyjną z techno, disco, metalem, słowiańską demonologią i elementami obrzędów. Muzycy dostrzeżeni zostali m.in. na FAMIE w Świnoujściu (2014), Mikołajkach Folkowych w Lublinie (2015) i Turnieju Muzyków Prawdziwych w Szczecinie (2016). W 2019 roku ukazał się wyjątkowo udany album formacji zatytułowany „Kipikasza i całe to dziadostwo”.
Dzisiejszych muzyków działających na scenie folkowej (bo nie wszyscy się identyfikują jedynie z tym nurtem) cechuje dojrzałość artystyczna, co przekłada się na poszukiwanie nowych możliwości osadzenia zdobytych doświadczeń w innych przestrzeniach twórczych. Nierzadkie komitywy z muzyką klasyczną, awangardową czy sztukami wizualnymi są wynikiem pełnej świadomości tego, z jak wymagającą materią (patrz: folklor/tradycja/przekaz wielkopokoleniowy) mają do czynienia. Można zaryzykować stwierdzenie, że folk staje się powoli równoprawnym stylem w nurcie współczesnej muzyki poważnej. I, jak się wydaje, muzyka poważna na tym zyskuje tożsamość, zaś folk – nobilitację.

Agata Kusto, Agnieszka Matecka-Skrzypek

 

Sugerowane cytowanie: A. Kusto, A. Matecka-Skrzypek, Awangarda i filharmoniczny sznyt, "Pismo Folkowe" 2020, nr 149 (4), s. 25-28.

Skrót artykułu: 

Współczesna scena folkowa ma różne oblicza. W tym odcinku chcemy zwrócić uwagę na zespoły, którym nie sposób odmówić profesjonalnego przygotowania muzycznego, świadomie wykorzystywanego w muzyce folkowej. Większość wykonawców to doświadczeni artyści, czerpiący z wielu wcześniejszych doświadczeń tworzenia w innych składach, a także w pojedynczych projektach.

fot. J. Poremba: Kwadrofonik

Dział: 

Dodaj komentarz!