Polskie Radio

Rok 2017 – plusy i minusy Maria Baliszewska

133 (6 2017) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Wiele lat temu, kiedy byłam jeszcze studentką, pojechałam na obowiązkowy obóz etnograficzny i tam się zakochałam. W pieśniach, treściach, które te pieśni niosą, w ludziach wsi, w ich przywiązaniu do w ten sposób wyrażanej tożsamości, identyfikacji kulturowej. Nawet w tej słabości, którą jest porzucanie własnej tradycji po opuszczeniu domu, miejsca urodzenia i dorastania. Rozumiałam ją, była chęcią zapomnienia o ciężkim wiejskim życiu. Szczęśliwy los zrządził, że moja pierwsza i jedyna praca była związana właśnie z ochroną i działaniem na rzecz kultury tradycyjnej wsi polskiej we wszystkich możliwych wariantach. Po prostu znalazłam się w radiu. Polskim.

Elitarystyczne odchylenia? [folk a sprawa polska]

133 (6 2017) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

„Polska muzyka ludowa jest mało atrakcyjna i każdy, kto włączy radio, natychmiast je wyłączy” – miał powiedzieć podczas wywiadu w lipcu 2017 r. jeden z dwóch prezesów Polskiego Radia. Słowa te zacytował Jan Pospieszalski podczas swego wystąpienia w trakcie Ogólnopolskiej Konferencji Kultury, w jej części dotyczącej kultury ludowej, w Lublinie we wrześniu ubiegłego roku. Jego wystąpienie nadal można usłyszeć i zobaczyć w Internecie (polecam – bardzo ciekawe!). Zdumiewające, że refleksje takie jak powyższa może dziś formułować (i zarazem promować takie postawy) osoba odpowiedzialna za kształtowanie gustów Polaków, osoba stojąca na czele ogólnopolskiego czy nawet – niech będzie zgodnie z narracją aktualnej władzy – narodowego medium.

Po co komu archiwa? Felieton. Maria Baliszewska

132 (5 2017) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Archiwa, archiwalia, zbiory muzyki tradycyjnej. Ostatnio chętnie używamy tych słów, pochylamy się nad ich treścią, bo wróciła ich waga, znaczenie. Przedtem nie brano ich poważnie. „Ach, to jakieś stare śmieci, kto zajrzy do nich, nie ma po co zostawiać!” – taką argumentację usłyszała Barbara Peszat-Królikowska w roku 1982 w Radiu Kraków, kiedy skasowano znaczną część jej archiwalnych nagrań muzyki tradycyjnej z południa Polski. Zabrakło wtedy taśmy (analogowej BASF) na bieżącą produkcję – oczywiście polityczną. Muzyka tradycyjna, bo o nią przecież chodziło, była na ostatnim albo jeszcze dalszym miejscu zainteresowania władz (czy to państwowych, czy to lokalnych, czy radiowych).

Z mikrofonem przez rzeszowską wieś Radio Rzeszów

130 (3 2017) Autor: Lidia Anna Biały Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

Od 7 sierpnia 1945 r., kiedy utworzono województwo rzeszowskie, zaniedbany region zaczął prężnie się rozwijać pod względem politycznym, społecznym, gospodarczym i kulturalnym. Rozpoczęto zwalczanie analfabetyzmu na wsiach, w których powstawały biblioteki, czytelnie oraz zespoły artystyczne. Ogromną rolę w rozwoju województwa rzeszowskiego odegrało pojawienie się radiofonii.

Fot. J. Dynia: Kapela Muzykanty z Trzciany. II Festiwal Żywej Muzyki na Strun Dwanaście i Trzy Smyki 2015

Folk Off (Tour) – „miejsce” dla zbuntowanych muzyków

121 (6 2015) Autor: Nina Orczyk Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

„Folk Off” to audycja IV PR. Polskiego Radia o muzyce świata, muzyce bez granic, prowadzona przez Macieja „Szaję” Szajkowskiego – muzykanta Kapeli ze Wsi Warszawa oraz R.U.T.Y., dziennikarza, promotora brzmień ludowych i alternatywnych. Ten program zabiera nas w podróż wokół folku, ale folku niekoniecznie tradycyjnego. Jest to muzyka „drugiego obiegu”. Artyści robiący ukłon w stronę muzycznych korzeni, lecz jednocześnie próbujący poprzez sztukę wyrazić własną indywidualność, czują się tu dobrze. Kontynuacją tego radiowego przedsięwzięcia była zeszłoroczna trasa pod nazwą Folk Off Tour. Cykl koncertów, na których zagrało trzydziestu muzyków (czyli cztery zespoły), zagościł w Lublinie, Krotoszynie, Krakowie, Warszawie i Gdańsku. To, jak pisano w Internecie, „bezprecedensowe wydarzenie” zorganizowała Transetnika – stowarzyszenie propagujące dźwięki etno z polskiego podwórka.

Rok 2017 – plusy i minusy

Autor: Maria Baliszewska Dział: Wydarzenia To jest pełna wersja artykułu!

Wiele lat temu, kiedy byłam jeszcze studentką, pojechałam na obowiązkowy obóz etnograficzny i tam się zakochałam. W pieśniach, treściach, które te pieśni niosą, w ludziach wsi, w ich przywiązaniu do w ten sposób wyrażanej tożsamości, identyfikacji kulturowej.