Artykuły autora: Witt Wilczyński

Jesienne granie w stolicy

127 (6 2016) Autor: Witt Wilczyński, Autor: Anna Wilczyńska Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

Ostatni kwartał A.D. 2016 był w Warszawie całkiem aktywny muzycznie i dał możliwość wyboru spośród wielu szeroko pojętych folkowych brzmień.
Na początek zagrali Vołosi w ramach cyklu „Folkowo Bemowo” (17 września). Koncert nie był długi, trwał około godzinki, ale panowie w tym czasie zagrali szesnaście kawałków. Klimaty płynnie zmieniały się od tych rodem z muzyki filmowej i lekko psychodelicznej po góralską, autorską i... skrzypienie mew na skrzypcach. W notatkach mamy zapisane też, że „walc przeszedł w metalową młóckę oraz pojedynki na skrzypce”.

Fot. z arch. organizatorów

Do Czeremchy zawsze warto!

125 (4 2016) Autor: Witt Wilczyński Dział: Festiwale To jest pełna wersja artykułu!

Podobnie jak w kilku latach ubiegłych nieoficjalna część muzyczna zaplanowanego na trzy lipcowe dni Festiwalu „Z Wiejskiego Podwórza” w Czeremsze rozpoczęła się już w pociągu śpiewaniem akustycznych rebel songów i innych folków gitarowych zakropionych odpowiednim procentem emocji.

Fot. W. Wilczyński: Dobranotch

Wrzosowisko znad Popradu

125 (4 2016) Autor: Witt Wilczyński Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

Festiwal poetycki Wrzosowisko od osiemnastu lat jest ważnym momentem w działalności kulturalnej gminy Piwniczna. Jego idea wykiełkowała kilkanaście lat temu w redakcji lokalnego miesięcznika „Znad Popradu”. Tegoroczną edycję uświetnił popołudniowy koncert folkowy zatytułowany „Dymi kocioł Karpat”, który rozpoczął się po łemkowsku – góralska kapela Howerna z Piwnicznej wykonała pieśń sławiącą Łemkowynę, wspólnie z przedstawicielami tutejszej społeczności łemkowskiej.

Festiwal Pannonica Inny niż wszystkie

120 (5 2015) Autor: Joanna Zarzecka, Autor: Witt Wilczyński Dział: Festiwale To jest pełna wersja artykułu!

W ostatni weekend sierpnia bałkańskie trąby już po raz trzeci zabrzmiały w podsądeckich Barcicach, na południowych rubieżach Polski. Pannonica wskoczyła w kalendarz folkowy lata jako wyjątkowy festiwal – wyjątkowość ta polega na skupieniu się na jednym kierunku geograficznym i muzycznym, Panonii, w rozumieniu kultury muzycznej Bałkanów, Węgier i muzyki cygańskiej.

Fot. tyt. Barka Brass Band fot. J. Zarzecka

Czy w muzyce folkowej jest miejsce na kicz?

119 (4 2015) Autor: Wojciech Ossowski, Autor: Beata Sokołowska-Smyl, Autor: Witt Wilczyński, Autor: Tadeusz Konador Dział: Sonda To jest pełna wersja artykułu!

Kicz to dla mnie pojęcie względne. Pojechaliśmy kiedyś z Kwartetem Jorgi do Wenezueli i oczarowała nas tamtejsza muzyka. Przywieźliśmy masę płyt i – słuchając tego w domu – dziwiliśmy się, że coś takiego mogło w ogóle zwrócić naszą uwagę. Jedno przed czym przestrzegałbym, to kiczowatość polegająca na uwielbieniu folkloru i wpychaniu go wszędzie.

(Wojciech Ossowski)

Manele z przedmieść i bloków

119 (4 2015) Autor: Witt Wilczyński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

W Polsce manele wciąż kojarzą się przede wszystkim z nieporęcznymi tobołami. W nie aż tak odległej Rumunii gatunek muzyczny nazywany manele wzbudza zupełnie inne emocje, niekiedy skrajne. Jedno jest jednak stałe – nie pozostawia obojętnym.

Skyforger w Warszawie

107 (sierpień 2013) Autor: Witt Wilczyński Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

30 sierpnia łotewska legenda pagan folk metalu, Skyforger, zawitała wreszcie i do Warszawy! Będąc przejazdem w Polsce (31.08 grali w słowackiej Banskiej Bystricy na festiwalu "VII Noc Besov") zagościli w stołecznym klubie Metal Cave na Woli. Zatem po kolei...

Under Folk Wings 2012

102 (paŸdziernik 2012) Autor: Witt Wilczyński Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

Za sprawą festiwalu "Under The Folk Wings 2012" dzień po Balkan Beat Box stołeczną Proximę zdominowały dźwięki folk metalowe. Główną gwiazdą miała być długo oczekiwana w Warszawie grupa Silent Stream of Godless Elegy i większość publiczności przyszła głównie na nich.

Mira Etno/czałga

90-91 (styczeń 2011) Autor: Witt Wilczyński Dział: Wykonawcy To jest pełna wersja artykułu!

Czałga to lokalny bułgarski odpowiednik ex-jugosłowiańskiego turbofolku, rumuńskiego manele czy na swój sposób naszego rodzimego discopolo. Z wszystkich wymienionych stylów bodajże najbardziej związana z folkiem jako takim czałga to wybuchowy miks folkloru Bułgarii, licznych wpływów orientalnych (głównie tureckich i irańskich) oraz szeroko rozumianego folkloru miejskiego. Przez jednych uwielbiana, przez innych znienawidzona. Przez fachowców oceniana jako gatunek mocno podrzędny - co nie przeszkadza bić mu rekordy popularności.