Artykuły z działu: Tradycja

Kurpie

79 (marzec 2009) Autor: Marcin Żerański Dział: Tradycja

KURPIE to nazwa regionu etnograficznego i jego mieszkańców. Region położony jest w północnej części Mazowsza, w Puszczy Zielonej (Kurpiowskiej, Myszynieckiej). Obecnie puszcza zajmuje 30% powierzchni dawnego lasu. Wytyczenie geograficznych granic Kurpi jest kłopotliwe, bowiem region ten nie stanowi wyodrębnionej jednostki terytorialnej. Jedynie północny kres Kurpi nie podlega dyskusji - wyznacza go dawna granica polsko-niemiecka. Uznaje się, że na wschodzie region sięga do rzeki Pisy, na zachodzie do rzeki Orzyc, na południu do rzeki Narwi. Jest to obszar ok. 2 tys. km2. Kurpie obecnie są podzielone między trzy województwa: mazowieckie, podlaskie i warmińsko-mazurskie. Głównym ośrodkiem jest 3-tysięczne miasteczko MYSZYNIEC, uznawane za stolicę Kurpi, z którym o prymat konkuruje 4-tysięczna wieś KADZIDŁO. W regionie mieszka ok. 65 tys. osób (bez przylegających do Kurpi miast: Chorzele, Kolno, Nowogród i Ostrołęka).

Jaka-taka pękata

79 (marzec 2009) Autor: Małgorzata Wielgosz Dział: Tradycja To jest pełna wersja artykułu!

Tańce wykonywane w strojach bamberskich ma w swoim repertuarze Zespół Folklorystyczny Pieśni i Tańca "Wiwaty" z Pobiedzisk, którego choreografem był Kazimierz Bzdęk oraz zespół "Cepelia" działający pod kierunkiem Henryka Manieckiego. Bamberki posiadają rozmaite ubiory, wdziewane w zależności od okazji. Charakterystyczne dla nich są pękate spódnice. Efekt ten uzyskiwano poprzez nakładanie jednej sukni na drugą (kolejno: watówki, spódnika i dopiero na to właściwej spódnicy). Poza tym spoczywały one na tzw. "kiszce", czyli grubym wałku materiału, wypełnionym watą. To bardzo pogrubiało sylwetkę. Ponoć osadnicy wprowadzili ową pękatość dla zademonstrowania swego bogactwa. O tej cesze stroju bamberskiego mówi piosenka:

Jaka-taka pękata,
a ja sobie nie taka.
Mój by Walek zapłacił,
by mnie krawiec spękacił

Korczmin-Staiwka: Obywatelska wspólnota pamięci w modlitwie?

77-78 (grudzień 2008) Autor: Izabela Skórzyńska Dział: Tradycja

Polsko-ukraińska pamięć przeszłości jest pamięcią straumatyzowaną i dlatego niewielu ma dziś odwagę podjąć pracę nad nią, pozostawiając to, co przeżyte i doświadczone, raczej w sferze niepamięci. Ta ostatnia, jakkolwiek jest inną wersją pamięci, znacznie częściej stanowi przedmiot rewizji, niż źródło pojednania. Chętniej też podejmowana jest przez polityków, niż obywateli.

Święto Transgraniczne, obok politycznej, przywołuje też inną pamięć – pamięć modlitwy. Modlitwy rozumianej i dosłownie, i jako pamięć tych wszystkich modlitw, które brzmiały tu onegdaj i tych, których dotąd tu nie wypowiedziano. Modlitwa ta jest tym cenniejsza, że odmawiana jest nie tylko wobec świętego wizerunku Matki Boskiej Korczmińskiej, ale także w imię kontynuacji obywatelskiego gestu, jaki przed kilku laty wykonali tu Polacy i Ukraińcy odnawiając cerkiew, oczyszczając święte źródełko i odnawiając kapliczkę oraz figurkę Matki Boskiej przynależne do dwóch tutejszych tradycji religijnych i narodowych.

Jak chorobę "zaszeptać", czyli magiczne rytuały w medycynie ludowej

76 (listopad 2008) Autor: Maciej Sztorc Dział: Tradycja To jest pełna wersja artykułu!

Od niepamiętnych czasów człowiek łączył wszelkie schorzenia z efektami działania demonów, czarownic, diabłów, które w sposób niewytłumaczalny dla prostych ludzi zsyłały na nich chorobę. Brak odpowiedniej opieki medycznej oraz katastrofalny stan higieny sprawiały, że ludność (zamieszkująca najczęściej tereny wiejskie) w walce z chorobami opierała się na lecznictwie domowym. W terapii stosowanej w obejściach leczono pospolite schorzenia, uznawane za uleczalne. Kiedy najprostsze sposoby nie pomagały, wierzono, że choroba pochodzi z zaczarowania lub jest karą za popełnione winy i grzechy, potrzebna była wtedy pomoc „specjalisty”.

Leśny muzykant, Leśny Chotarski

75 (czerwiec 2008) Dział: Tradycja To jest pełna wersja artykułu!

Stanisław Nędza-Chotarski (20.09.1936-11.06.1998). Muzykowaniem zajmował się od najmłodszych lat, był uczestnikiem rodznnej kapeli - Muzyki Chotarskich, prowadzonej przez ojca, również Stanisława. Kontynuował on pasję muzyczną ojca i choć nie dorównywał jego talentowi, to spośród muzykantów był wyróżniany zwłaszcza za wiernośćstaroświeckiemu ojcowskiemu graniu. Jego zapamiętanie, zabocenie - jak powiadają Podhalanie, udzielało się innym. Potrafił sam wprawić ludzi w podobny stan. Grał także w zespołach podhalańskich, zwłaszcza związanych z rodzinnym Kościeliskiem i Zakopanem, jak "Maśniaki" czy "Klimki". Uczestniczył z nimi w festiwalach krajowych i zagranicznych. W latach 1959-1991 był pracownikiem Tatrzańskiego Parku Narodowego.

O jasełkach i kolędowaniu

74 (kwiecień 2008) Autor: Joanna Zarzecka Dział: Tradycja To jest pełna wersja artykułu!

Wprawdzie za oknem wiosenne słońce i zielone pączki na drzewach, ale cykl wydawniczy Gadek spowodował, że rzecz poniżej będzie o jasełkach i kolędowaniu. Przed Wielkanocą malutki skok w tył do Bożego Narodzenia.

Zobowiązujące sąsiedztwo

71-72 (listopad 2007) Autor: Agnieszka Caban Dział: Tradycja To jest pełna wersja artykułu!

Statystyczny Polak i nie tylko, na temat mniejszości narodowych żyjących w jego ojczyźnie, wie zwykle niewiele, chyba, że los jest dla niego tak łaskawy, że zamieszka w ich sąsiedztwie. Z własnego doświadczenia wiem, że takie osoby zazwyczaj mają pluralistyczne spojrzenie na rzeczywistość, łatwiej jest im cokolwiek zrozumieć i przyjąć do wiadomości, albo w ogóle nie zwracają uwagi na banalne odmienności. Poza tym na temat reprezentantów innych narodów w naszym kraju z reguły wiedzą też najwięcej. To tacy ludzie swobodnie rozmawiają z Cyganami ze swojego podwórka, często zawierają trwałe przyjaźnie lub zdarza się, że i małżeństwa. Sąsiedztwo, rzecz nabyta i nie zawsze jest wynikiem własnego wyboru, częściej zostaje nam narzucone. Może tylko dzięki temu możemy nawiązywać znajomości z osobami, z którymi nigdy byśmy jej nie zawarli.

Wczoraj, dziś i jutro muzyki góralskiej

50 (kwiecień 2004) Autor: Krzysztof Trebunia Dział: Tradycja To jest pełna wersja artykułu!

Dzielę się swoimi przemyśleniami na temat muzyki góralskiej (podhalańskiej), choć w wielu momentach dotyczą one całej polskiej muzyki ludowej. Uwagi te opieram przede wszystkim na obserwacji życia górali współczesnych; wielogodzinnych rozmowach ze starszymi muzykantami i tancerzami. Wiele nauczyłem się w zespołach góralskich, ale chyba więcej podczas nieskończonej ilości wesel, chrzcin i "posiadów" przy muzyce.

Glina

50 (kwiecień 2004) Autor: Gabriel Monomiec Dział: Tradycja To jest pełna wersja artykułu!

O takich zawodach jak kowalstwo, szkutnictwo, kołodziejstwo, tkactwo i inne mówi się dziś, że są "ginącym pięknem". Wiesław Matysiak z Glinnego koło Łukowa na Lubelszczyźnie trudni się garncarstwem, które w jego rodzinie jest przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Las łojciec nas

69 (lipiec 2007) Autor: Justyna Janczyk Dział: Tradycja To jest pełna wersja artykułu!

Tereny w okolicach Tarnobrzega, dawną kotlinę mieszczącą się w widłach Wisły i Sanu, zamieszkiwała grupa etnograficzna, która sama siebie nazywała Lasowiakami, bądź Lesiakami. Nazwy te pochodzą od pierwotnego wyrazu las, a powiedzenie: Las łojciec nas, a my dzieci jego, idziemy do niego ukazuje nam, jak ważną funkcję pełnił on w życiu Lasowiaków.

Przystanek Koszelówka

29 (lipiec-sierpień 2000) Autor: Maciej Szajkowski Dział: Tradycja To jest pełna wersja artykułu!

Malowniczo położona nad jeziorem Zdworskim, nieopodal Płocka, Koszelówka, słynie nie tylko z walorów rekreacyjno - wypoczynkowych. To tutaj właśnie znajduje się jedyna w swoim rodzaju Galeria Sztuki. Jest przystanią dla twórców czerpiących inspiracje z pejzażu wiejskiego w malarstwie, grafice, rysunku i rzeźbie. Od kilku lat w Koszelówce organizowane są plenery dla rzeźbiarzy nieprofesjonalnych. Galeria stworzyła im szansę uwolnienia się od poczucia, które prześladuje chyba każdego uzdolnionego człowieka - niedostrzeżenia i zapomnienia. Szczególnie dotyczy to ludzi ze wsi, dalekich od towarzyskich układów, branżowych wyróżnień czy kolaboracji z Cepelią. Artystów tworzących nie wedle narzuconych konwencji, czy panujących mód, ale wedle głosu serca. Dostrzegających piękno i pragnących oddać je w swoich pracach.

Dziwna opowieść o Jezusku

67 (luty 2007) Autor: Joanna Dubrawska Dział: Tradycja To jest pełna wersja artykułu!

"Pięcioletni Jezus w Szabat lepi sobie z gliny dwanaście ptaszków, za co karci go Józef. Kapryśny Jezus [...] zaklaskał w dłonie i zawołał do wróbli: "Uciekajcie!". Wróble rozpostarły swe skrzydła i ulotniły się hałaśliwie" - tej historii i innych opowieści z dzieciństwa Jezusa nie znajdziemy w kanonicznych ewangeliach. Nieliczne szczegóły na temat pierwszych lat życia Chrystusa podali jedynie ewangeliści Mateusz i Łukasz. Święty Jan podkreślał, że nie wszystkie fakty z żywota Mesjasza można znaleźć w Piśmie Świętym, lecz jedynie te, które służą wzmocnieniu wiary. Wyobraźnia chrześcijan musiała jakoś zapełnić te białe plamy i tak powstały apokryfy, czyli Biblia ludowa.

I zostanie już tylko kisiel owsiany

62 (czerwiec 2006) Autor: Joanna Dubrawska Dział: Tradycja To jest pełna wersja artykułu!

Obiecuję, zamykać oczy i odwracać się, kiedy zobaczę słoninę, czy inne mięsne potrawy. W każdy piątek pić wodę i jeść ciemny chleblub suchą piętkę chleba. Nocami nie śnić o kiełbasie, szynce, czy innej wędlinie. Obiecuję, obiecuję, obiecuję...

Poganin przy wigilijnym stole

63-64 (sierpień 2006) Autor: Joanna Dubrawska Dział: Tradycja To jest pełna wersja artykułu!

Pogaństwo wydaje się nam już tylko odległą historią,niemal baśnią, a jednak wiele jego elementów odnajdujemy we współczesnym świecie,w sposobie świętowania, obyczajach. Większość badaczy pogaństwa Słowian zwracauwagę na to, że istnieje mało źródeł wiedzy na ten temat. Znacznie mniejwiadomo o naszych pogańskich przodkach, niż na przykład o Germanach czy Celtach.

Miejsca pogańskiego kultu Słowian

63-64 (sierpień 2006) Autor: Jakub Mikołajczyk Dział: Tradycja To jest pełna wersja artykułu!

Na słowiański kult religijny składają się wierzenia,w części zmitologizowane, symbole i obrzędy, tworzące całość, z której poznajemy - z racjiniedostatku informacji, tylko fragmenty. Wiedzę częściowo oprzeć można na przekazachśredniowiecznych kronikarzy. O pogaństwie Słowian zachodnich czytamy w kronice biskupamerseburskiego Thietmara (z początku XI wieku), kronice Adama z Bremy (z drugiej połowy XII wieku),w Żywotach św. Ottona z Bambergu pióra Ebbona i Herborda (z połowy XII wieku),w kronice Słowian Helmolda (z drugiej połowy XII wieku) i kronice Danii Saksona Gramatyka (z przełomu XII i XIII wieku).

Inaczej nie może być Iwan Zelenczuk

60-61 (grudzień 2005) Autor: Krzysztof Krzyżanowski Dział: Tradycja To jest pełna wersja artykułu!

"Jak zabraknie mi sił, to przekażę któremuś pałeczkę, a mam trzech synów. Osiedlą się w tej wsi, w drugiej i trzeciej... I myślę, że będą podtrzymywać tę tradycję i będą kolędować. Inaczej nie może być" - mówi Iwan Zelenczuk, wieloletni wójt wsi Krzyworównia (Kryworiwnia) na Huculszczyźnie opowiadając o tamtejszym kolędowaniu.

Na weselu u Hucułów

48 (grudzień 2003) Autor: Joanna Kijowska Dział: Tradycja To jest pełna wersja artykułu!

Z ulgą zdjęliśmy plecaki, położyliśmy się na podłodze. Ze świata snu wyrwał mnie kobiecy głos, jak przez mgłę usłyszałam – Obudź się, trzeba zabić barana! – Na szczęście nasza gospodyni mówiła to do swojego syna. Wstaliśmy wcześnie, żeby niczego nie przegapić. Niecodziennie bywa się na huculskim weselu...

Panowe koliadnyky

48 (grudzień 2003) Autor: Agnieszka Matecka - Skrzypek Dział: Tradycja To jest pełna wersja artykułu!

Sławity jego! Tego pozdrowienia jak najszybciej trzeba się nauczyć na Huculszczyźnie w okresie świątecznym. Patrząc na rozbuchany, ludyczny, ludowy karnawał u stóp Czarnohory można sobie wyobrazić, jak to kiedyś wyglądało w polskich wsiach. Dziś w miejskich murach pozostaje nam tylko smętna namiastka w postaci telewizyjnych widowisk czy żebrzących dzieci.