Święta, święta i… znów święta

Jak trafiliśmy na Dashain i Tihar w Nepalu

Pełna wersja artykułu znajduje się w papierowym wydaniu Pisma Folkowego. Zapytaj o numery archiwalne lub pobierz (jeśli jest dostępny) plik PDF z numerem pisma. Tymczasem zapraszamy do zapoznania się ze skrótem artykułu.

Możesz również przeczytać inne artykuły tego autora (jeśli dostępne - kliknij w nazwisko poniżej) lub zapoznać się z innymi artykułami z tego działu (jeśli dostępne - kliknij w nazwę działu poniżej),

Skrót artykułu: 

Fot. J. Zarzecka: Święto Tihar. Sypanie mandali w Pokharze

Pies jest „ubrany” w wianek z pomarańczowych aksamitek, na głowie ma nalepioną łatę ze świętych mazideł (tika). Znosi te dekoracje i zainteresowanie publiczności z godnością. Właśnie zeszliśmy z grupą przyjaciół z gór po wielodniowym trekkingu dookoła Manaslu (na ośmiotysięcznik wprawdzie się nie wspinaliśmy, ale oglądaliśmy go bardzo dokładnie z każdej strony), a tu takie widoki. Inne psy biegające po wiosce z kamienia również mają wianki na szyjach i wylegują się syte na progach domostw.

Dział: 

Dodaj komentarz!